Pierwszy rok działalności gospodarczej – o czym trzeba pamiętać?

Zgodnie z danymi z zasobów Głównego Urzędu Statystycznego oraz Państwowej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w okresie ostatnich 25 lat w Polsce powstało kilka milionów firm. Pierwszy rok działalności gospodarczej przetrwało jednak z sukcesem tylko 170 tysięcy z nich.

Najwięcej problemów z przetrwaniem ogniowego, pierwszego roku mają w Polsce mali i średni przedsiębiorcy. Właśnie ci, którzy wytwarzają 70% Produktu Krajowego Brutto. Jakie są więc najczęstsze błędy w starcie w biznes, których zresztą da się uniknąć lub znacząco zminimalizować ich skutki? Oto kilka podpowiedzi od tych, którym udało się przetrwać pierwszy rok bycia na swoim.

Firmy bez planu marketingowego i wstępnego badania rynku 

Mali przedsiębiorcy, zwłaszcza zaś firmy jednoosobowe, często popełniają błąd entuzjastycznego rzucania się na głęboką wodę realizacji dobrego pomysłu na firmę. I najczęściej ten skok kończy się złamaniem karku, bowiem sam – nawet najdoskonalszy pomysł – nie zastąpi gruntownego badania rynku. Świetny pomysł może się rozbić również o słabszą merytorycznie, choć ugruntowaną rynkowo konkurencję. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w ten sposób kończy swą działalność co czwarta firma.

Warto więc zbadać rynek profesjonalnie korzystając z usług firm badawczych, a jeśli mowa o małym, jednoosobowym biznesie, na przykład w dziedzinie usług szkoleniowych, bardzo dobrze jest podziałać właśnie przez plus minus okres jednego roku jako wolny strzelec, dorywczo organizujący usługi. Wówczas poznamy specyfikę takiej działalności, nawiążemy sieć kontaktów i być może okaże się, że jest to szansa wyłącznie na pracę dodatkową, co wcale nie musi oznaczać porażki, a po prostu przekierowanie energii naszych działań w inne rejony rynku pracy.

Kluczowe perspektywy refleksji nad własnym biznesem

Analitycy rynku zwracają uwagę na fakt, że każdy przedsiębiorca musi zadać sobie szereg kluczowych pytań o sens własnej działalności, nawet jeśli początkowo pytania te wydają mu się nieadekwatne lub zbyt abstrakcyjne. Oto niektóre z nich: jaka jest misja mojej firmy (po co w ogóle to robię – argument zarabiania to zbyt mało na sukces), jakie podstawowe wartości realizuje mój biznes (komu on służy, do kogo jest adresowany), jakie jest moje otoczenie konkurencyjne (z kim będę rywalizować, kto mi zagraża, a kto stwarza szansę na przykład poprzez fakt, iż oswoił już potencjalnych klientów z funkcjonowaniem podobnej usługi na rynku), jaka jest moja grupa docelowa (target klientów), jakie są potrzeby klientów (tak zwany insight konsumencki lub customer insight), jakie są korzyści dodatkowe (co poza produktem lub usługą podstawową mogą zyskać moi klienci) i jaki jest mój wyróżnik (discriminator) jako producenta lub dostawcy usługi. Ten ciąg pytań określa zasadność startu w biznes. Jeśli odpowiedzi na te pytania są obiecujące, warto zaryzykować własną działalność. Jeśli nie, być może wcale nie potrzebujemy własnej firmy, a nieregularnego i ożywczego zajęcia dodatkowego.

Wartości, przekonania, osobowości

Zanim założymy własną działalność warto, a nawet trzeba mocno przyjrzeć się samemu sobie i zbadać, czy na pewno ryzyko firmy uczyni nas szczęśliwymi i spełnionymi. Nie każdy, kto ma pomysł na biznes, jest w stanie go zrealizować. Można też szukać innych ścieżek rozwoju. Porażka nie jest jednak końcem świata, a po prostu etapem rozpoznawania własnych wartości, przekonań i osobowości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Next Post

W jakim miejscu jest punkt kulminacyjny technologii?

pt Lip 24 , 2020
Sporo młodych ludzi szczyci się tym, że żyje w erach gigantycznego rozwoju najnowocześniejszych technologii oraz z nieskrywaną wielokrotnie pogardą spogląda na przodków, jacy w ich spojrzeniu nie byli zdolni do abstrakcyjnego myślenia czy do kreowania rzeczy wielkich. Zjawiskiem zostaje, że co chwilę jesteśmy wprost bombardowani wiadomościami o nowych gadżetach technologicznych […]